Z bliska -
Newsy
środa, 26 maja 2010 17:09
Zakończyła się ogólnopolska kampania społeczna „Mam SM”. Akcje edukacyjne uświadamiające problematykę stwardnienia rozsianego odbyły się w Warszawie, Poznaniu, Białymstoku, Krakowie i Lublinie. W akcjach uczestniczyło ponad 1 000 studentów, co pokazuje, jak dużym zainteresowaniem cieszyły się stoiska komputerowe z symulacją Mam SM. Świadczą o tym również rozdane w setkach egzemplarzy materiały edukacyjne o stwardnieniu rozsianym.Po raz pierwszy w Polsce, z myślą o przyszłych neurologach, jak również lekarzach innych specjalności, na uniwersytetach medycznych w 5 miastach Polski zorganizowano dwudniowe akcje, podczas których odwiedzający mieli okazję, dzięki symulacji Mam SM, wczuć się w rolę chorych.
„Mimo, że o stwardnieniu rozsianym mówi się coraz więcej, dotychczas osoby zdrowe nie miały możliwości poczuć naszych problemów i tego, z czym borykamy się na co dzień. Dopiero dzięki symulacji Mam SM mają szansę, przynajmniej wirtualnie, zrozumieć nasze bolączki” – mówi Izabela Czarnecka, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego.
„Cieszę się, że kampania „Mam SM” jest dedykowana specjalnie nam, studentom medycyny. Jako przyszli lekarze, możemy wśród swoich pacjentów spotkać osoby chore na SM. Wierzę, że znajomość choroby ułatwi nam szybsze postawienie diagnozy, a dzięki doświadczeniu zmierzenia się z problemami pacjentów będziemy potrafili dostosować terapię do ich potrzeb” – uzupełnia Filip Dąbrowski z Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Medycyny IFMSA Poland.
Podczas wydarzeń studentom wręczano broszury i ulotki na temat stwardnienia rozsianego oraz działalności Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego. Duże zainteresowanie wzbudzał również miesięcznik „Pozytywny Impuls” – magazyn dla osób zainteresowanych tym schorzeniem. Podczas wszystkich spotkań rozdano ok. 1 000 egzemplarzy płyt
z symulacją Mam SM.
Osoby przewlekle chore wielokrotnie opowiadają o trudach związanych z diagnozą. Bohaterami tych wspomnień bardzo często są lekarze, którzy nie potrafią z odpowiednią dozą empatii przekazać tej trudnej wiadomości. Badania pokazują, że aż połowa pacjentów wychodzi z gabinetu lekarskiego bez odpowiedniej wiedzy na temat ich stanu zdrowia, nie wie jak postępować, by odzyskać zdrowie.*
„Kampania „Mam SM” została opracowana z myślą o studentach medycyny, by w przyszłości, wiedzieli jak zachować się w stosunku do chorych i ich bliskich, jak rozmawiać z nimi o chorobie. Zależy nam, by posiedli wiedzę nie tylko o najnowszych osiągnięciach medycyny, ale również potrafili zrozumieć sytuację, w jakiej znaleźli się ich podopieczni. Ufam, że symulacja Mam SM im w tym pomoże. Jest to również dodatkowe narzędzie, które może pomóc lekarzom w rozmowie z rodziną pacjenta o tym, jak wspierać chorego w trudnych chwilach i co czuje pacjent zmagając się z codziennymi zadaniami. Wystarczy tylko dostęp do internetu, by wpisać adres www.mamsm.pl” – mówi Magdalena Bober z firmy Gedeon Richter Marketing Polska Sp. z o.o., która jest inicjatorem kampanii. „Bardzo nas cieszą sygnały od wykładowców, którzy chcą wykorzystać symulację podczas pracy ze studentami, by uczulać młodych ludzi na problem cierpienia i choroby” – uzupełnia.
Symulacja pokazuje, z jakimi problemami dnia codziennego, zmagają się chorzy na stwardnienie rozsiane. Wcielając się w postać osoby chorej na SM użytkownik ma do wykonania kilka codziennych czynności, które zdrowym osobom nie sprawiają kłopotu, zaś chorym na stwardnienie rozsiane nastręczają wiele trudności. Interaktywne zadania pokazują, jakie problemy ze wzrokiem, słuchem, kontrolą ruchów czy utrzymaniem równowagi mogą mieć pacjenci. Aby zobrazować stan chorego na różnych etapach rozwoju choroby zadania zostały przygotowane na kilku poziomach trudności (zgodnie ze skalą niepełnosprawności EDSS**).
Ogólnopolską kampanię edukacyjną „Mam SM” wspiera Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego oraz logistycznie Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny IFMSA Poland.
* na podstawie raportu Izy Czarneckiej, „Lekarz też człowiek”, „Pozytywny Impuls”, 01/2010 marzec
** Stan kliniczny chorego ocenia się najczęściej za pomocą rozszerzonej skali niewydolności ruchowej Kurtzkiego (skala EDSS z ang. Expanded Disability Status Scale). Skala EDSS opiera się na stwierdzeniu obecności objawów w typowym badaniu neurologicznym. Obserwacje oceniane są w skali od 1 do 9 odpowiednio w każdym układzie czynnościowym (FS)*. Im wyższy stopień w skali, tym większy stopień niepełnosprawności pacjenta. Przykład: jeśli stan chorego zostanie oceniony na 5 jest on w stanie przejść bez pomocy lub odpoczynku około 200 metrów. Natomiast pacjent, który otrzyma 8 punktów w skali EDSS porusza się jedynie na wózku.